Recenzja: Hugo Retro Mania (POL)
Producent: Krea Medie A/S
Platforma: iOS
Język: Polski
Testowano na: iPhone 4 (18,3 MB)
Wersja: 1.0.2
Cena: 0,79 ? (około 3,51 zł)

No puszczaj grę na tor!
Hugo, bohater wcześniejszych lat, powraca na ekrany telefonów. Najnowsza odsłona zatytułowana Hugo Retro Mania została wydana na iPhone’y (iOS) i właśnie na tym telefonie grałem w tę grę.
Na samym początku bardzo zaskoczyła mnie polska wersja językowa. Muszę powiedzieć, że to bardzo rzadkie zjawisko w App Store. Na dodatek nie jest to polski producent, lecz zagraniczny. No dobrze, przejdźmy jednak do konkretów.
Do zabawy mamy dwa tryby gry, w których robimy to samo. Pierwszym z nich jest bieg przez kopalnię. Jest najdłuższy i zarazem najciekawszy moim zdaniem. Kierujemy Hugo, zbieramy przedmioty i omijamy pułapki. Jest ich naprawdę bardzo dużo, stojące głazy, wybuchające dynamity, spadające głazy, straszna wiedźma Scylla, krokodyl Crocoo oraz zabójcze wózki górnicze. O ile pozostałe przeszkody można w łatwy sposób ominąć, to wózków tak łatwo uniknąć się nie da. Gra jest losowa, za każdym razem tworzy nam się inny rodzaj kopalni. Naszym zadaniem jest zbieranie przedmiotów i unikanie pułapek. Do dyspozycji mamy 3 życia, jeżeli nam się skończą to przegrywamy. Wtedy możemy pochwalić się naszym wynikiem ze znajomymi na Facebooku. Logujemy się wtedy na nasze konto i możemy na tablicę wstawić odpowiedni tekst razem z rekordem.

Drugim trybem jest Labirynt w kopalni. Tutaj mamy powtórkę z rozrywki, lecz otrzymujemy mapę. Musimy dostać się na jej koniec przed upływem czasu. Oczywiście występują tutaj wszystkie te same elementy opisane w poprzednim trybie. Musimy przejść 5 takich labiryntów, aby nie otrzymać zupełnie nic! Nawet nie jesteśmy poinformowani o przejściu całego trybu! Moim zdaniem dość niekulturalne zachowanie.

Grafika jest bardzo ładna i znakomicie prezentuje się na ekranie iPhona. Gra jest na licencji, więc znajdziemy tutaj wszystkie znane postaci z Uniwersum. Przy każdej śmierci mamy krótką cut-scenkę podobną do tych, które mogliśmy kiedyś oglądać w telewizji.
Muzyka jest całkiem w porządku. Najbardziej podobają mi się dźwięki telefonu, które towarzyszą podczas poruszania się Hugiem. Przypomniało mi to jak kiedyś inni grali w programie telewizyjnym i towarzyszył ten sam charakterystyczny dzwięk.
O polonizacji słów kilka. Jest to jeden z elementów, który zachęcił mnie do wypróbowania tej gry. Muszę powiedzieć, że zostałem jednocześnie mile zaskoczony jak i rozczarowany. Jest to pełna lokalizacja, czyli napisy i dubbing. Napisy są w porządku, ale widać, że autorzy nie mieli polskiej czcionki. Oryginalna niestety nie ma polskich znaków diakrytycznych i dodano je przy pomocy innej czcionki. Wygląda to bardzo brzydko wizualnie. Dubbing też jest niczego sobie, ale ma bardzo mało wypowiadanych kwestii. Cały czas w głowie brzmią mi słowa ?No puszczaj grę na tor!? (aha…). Mimo wszystko bardzo przyjemnie jest zobaczyć grę w polskiej wersji językowej na App Store. To, co mnie najbardziej rozbawiło to to, że w osiągnięciach mamy trofeum zatytułowane ?Ale franca?. Jest to nawiązanie do ?forfitera?, dość popularnego filmiku na Youtube. Zostałem pozytywnie zaskoczony, że obcy autorzy przyłożyli wagę do takich smaczków.

Jeżeli chodzi o pozostałe aspekty to jest słabo. Zastanawiam się dla jakiej grupy wiekowej jest przeznaczona ta gra. Dla dzieci moim zdaniem jest trochę za trudna i czasami trzeba być naprawdę hardcorowym graczem, aby ominąć wszystkie przeszkody. Dla dorosłych ta gra też nie jest, ponieważ lepiej jest zagrać w jakieś bardziej poważne produkcje. Dlatego za bardzo nie rozumiem dlaczego autorzy nie postanowili trochę jej uproscić, aby dzieci mogły w nią bez problemów grać?
W moim wypadku jest to gra na jedno podejście. Pozdobywałem kilka osiągnięć, które zapisały się na moim koncie Game Center. Nie zamierzam zdobywać ich wszystkich, ponieważ nie jest to warte zachodu. Nie będę ukrywał, że jest to gra bardzo nudna. Na początku jest okej, gdy zależy nam jeszcze na dobrym wyniku i pochwaleniu się znajomym. Niestety ten moment nie trwa długo, a później potrzebujemy czegoś nowego. Gra nam tego nie funduje, ponieważ ma tylko dwie mini gierki, które łączą się w jedną. Można byłoby rozbudować tę zabawę dodając jeszcze jakieś inne nowe, chociażby te znane nam z telewizyjnego programu. Produkcję ratuje polska wersja, inaczej bym sobie nawet nie zaprzątał głowy.

